Lekki samochód ciężarowy klasy 2” do jazdy na co dzień, czyli autor 40ton.net opowiada o swoim Tahoe

Wyobraźcie sobie, że na przykład Mercedes-Benz postanawia wziąć podwozie modelu Sprinter i postawić na tym stosunkowo niskie nadwozie typu kombi. Ze Sprintera zostaje praktycznie wszystko - układ napędowy, rama, przednie zawieszenie, czy też pulpit kierowcy, a jednocześnie użytkowa baza narzuca nadwoziu typowo dostawcze rozmiary. Zmienione zostanie jedyne tylne zawieszenie, zamiast resorów otrzymując konstrukcję drążkową.

Nie da się ukryć, że powstały w ten sposób pojazd byłby w Europie uznany za kompletne dziwactwo, bo choć nadwozie wyglądałoby niczym w aucie osobowym, pod nim kryłby się pełnoprawny samochód dostawczy, tudzież innymi słowy lekka ciężarówka. I właśnie o takim dziwactwie będzie ten artykuł, jako że od niedawna mam przyjemność jeździć czymś takim na co dzień.Dodam, że kompletnie nie planowałem tego artykułu. Po prostu stanąłem wczoraj na światłach między Mercedesem Sprinterem a Fordem Mondeo i zdałem sobie sprawę, że przecież mój nowy samochód jest doskonałym tematem na tekst dla miłośników ciężarowych ciekawostek. No i wziąłem się za pisanie.

Poniżej: porównanie z Aygo, T4, Isuzu D-Max oraz Maluchem
tahoe_opis_40ton_12
tahoe_opis_40ton_13tahoe_opis_40ton_14

Przecież to nie wygląda jak żadna ciężarówka...

Pod koniec lipca zamieniłem mojego Jeepa Grand Cherokee z 1994 roku na siedem lat młodszego Chevroleta Tahoe. Na pozór jest to po prostu duży samochód terenowy, tudzież tak zwany SUV, mogący służyć do wożenia dzieci do przedszkola. Po zaparkowaniu przy innych samochodach, tudzież obejrzeniu podwozia na kanale, zaczynają się jednak pojawiać liczne ciekawostki. Dla przykładu, profile, z których wykonano ramę lub też przednie wahacze wyglądają równie solidnie, co w dużych samochodach dostawczych. Fotele umiejscowione są na mniej więcej tym samym poziomie, co w Fordzie Transicie, przednia szyba jest niemalże pionowa, dyszy spryskiwaczy wmontowano w wycieraczki, koła montowane są na aż sześciu śrubach, a masa własna to 2,5 tony, przy niemal 3,2 tony DMC. Na tylnym zderzaku mogą stanąć dwie dorosłe osoby, bez martwienia się o wytrzymałość, a przyczepa może oczywiście ważyć 3,5 tony. Szerokość? Minimalnie ponad 2 metry, i to bez lusterek, które też do małych nie należą. Rozstaw osi to 3 metry, wysokość niecałe 2 metry, zaś długość oczywiście przekracza 5 metrów. A żeby było ciekawiej, trzeba zaznaczyć, że przecież w ofercie jest jeszcze dłuższa wersja, nosząca nazwę Suburban. Produkowano też swego czasu mocno zmodyfikowane Tahoe o szerszym nadwoziu, nazywające się... Hummer H2.

Poniżej: moje Tahoe oraz Chevrolet Suburban w cięższej wersji 2500

tahoe_opis_40ton_9
suburban_2500

Odnośnie innych modeli trzeba także wspomnieć o Silverado, czyli pickupie, na którym zarówno Tahoe, jak i Suburban bazują. Silverado to typowo amerykańska półciężarówka, dostępna z DMC od około 3 do około 6 ton i służąca tysiącom Amerykanów po prostu do pracy. Jeżdżą tym hydraulicy, budowlańcy, czy też rolnicy, a poza tradycyjnymi pickupami, spotkamy także wersje pod zabudowę, warianty z bliźniaczymi kołami oraz egzemplarze z siodłami pod naczepy. Oferta tego pojazdu jest naprawdę szeroka, a wyróżniane są trzy zasadnicze warianty wagowe - najlżejszy 1500, średni 2500 (już na naszą kategorię C) oraz ciężki 3500. I właśnie na tym pierwszym bazuje Tahoe, w przypadku mojej generacji dzieląc z Silverado także znaczącą część nadwozia, sięgającą aż do przednich foteli.

Podobnie jak Silverado 1500 oraz 2500, Tahoe klasyfikowany jest według amerykańskiego prawa jako "lekka ciężarówka klasy drugiej". Dodam, że klas jest łącznie osiem, a w najniższej, pierwszej klasie są takie auta na przykład Nissan Navara, klasa druga to Silverado 1500/2500, Ford F-150/F-250 oraz Tahoe/Suburban, w klasie trzeciej mamy na przykład Silverado 3500, zazwyczaj mające bliźniacze ogumienie, natomiast klasa ósma to pełnowymiarowe ciągniki siodłowe, jak chociażby Kenworth W900. A dlaczego Tahoe jest według prawa samochodem ciężarowym, a nie osobowym? Wbrew pozorom, wcale nie chodzi tutaj o podatki, lecz o konstrukcję tego pojazdu. Po pierwsze, uniemożliwiłaby ona spełnienie norm ekologicznych lub też bezpieczeństwa, które stosuje się przy osobówkach. A po drugie - status samochodu ciężarowego przysługuje pojazdom, których konstrukcja wskazuje na chęć uzyskania maksymalnych możliwości przewozowych. Tak jak i tutaj.

Poniżej: Silverado z lat 1999-2006 w najróżniejszych wersjach, od 1500 po 3500. Biały ciągnik siodłowy z innym przodem to poliftingowy egzemplarz Silverado 3500 z 2006 roku

silverado_1999_1500 silverado_3500_pod_zabudowesilverado_1999_1500_short

EMBARGOED UNTIL AUGUST 1 2000.************ 2001 Chevrolet Silverado 1500 Base.

silverado_2001_3500hd silverado_2006_3500

Jak taki wynalazek jeździ?

następna strona

No Comments Yet.

Leave a comment