Jak nas widzą za Atlantykiem?

Rex Roy, na łamach amerykańskiego portalu Detroit News opisał swoje wrażenia z podróży do Niemiec. Jako, że jest dziennikarzem motoryzacyjnym, skupił się głównie na omówieniu, zgoła bardzo egzotycznej dla niego i jego rodaków, kultury jazdy u naszych sąsiadów.

Największą atrakcją dla Amerykanów w Niemczech są bez wątpienia autostrady, znane na całym świecie jako Autobahny. Ich gęsta sieć pokrywa cały kraj pozwalając bezpiecznie i szybko podróżować. Atrakcyjność Autobahn ogromnie podnosi brak ograniczeń prędkości na większości odcinków. Rexowi udało się podczas pobytu w Niemczech nie tylko mknąć z zawrotną prędkością po autostradach. Dokonał też kilku ciekawych spostrzeżeń.

Najważniejsze z nich mówi, że miejsce geograficzne determinuje rodzaj samochodów które są najczęściej używane. Populacja Niemców jest 7-krotnie mniejsza niż ludności USA. Jednocześnie kraj za Odrą jest 28 razy mniejszy niż Stany Zjednoczone. Dużo większa gęstość zaludnienia oraz fakt, że większość niemieckich miast została wybudowana jeszcze przed Chrystusem, przez co ich uliczki są szerokości wozu konnego, spowodowały, że najpopularniejsze są samochody małe. Za Wielką Wodą jest inaczej. Wszystko jest duże, przez wielkie D. Amerykanie nie narzekają na brak przestrzeni. Ich miasta były planowane specjalnie pod kątem transportu samochodowego dlatego ulice są szerokie, parkingi są ogromne no i samochody są duże. Wpływ na taki a nie inny rozwój kultury motoryzacyjnej w Stanach miała także niska cena (kiedyś) surowców naturalnych.

 

Podczas kiedy niemieckie marki są bardzo popularne w USA to jednak pewne modele nie są tam zupełnie znane, na przykład Smart. Według opinii autora tekstu, Smart wyglądałby śmiesznie na Międzystanowej 94, w Europie jednak pozwala na maksymalną oszczędność paliwa i miejsca, gdzie ceny produktów ropopochodnych są sporo wyższe niż za Oceanem. Rex Roy trafnie zauważa, że w przeciwieństwie do Ameryki w Europie możliwość użytkowania własnego samochodu nadal jest przywilejem.

Kolejne różnice w motoryzacyjnej tradycji biorą się także z tego, że w Europie a szczególnie w Niemczech samochody muszą być bezpieczne, także przy dużych prędkościach. Dlatego według Rexa Niemcy uwielbiają auta typu kombi. Nie jest do końca prawdą moim zdaniem,  bardzo lubią też SUV-y, które notabene wymyślono w USA. Być może jednak udział procentowy station wagonów w europejskim ruchu ulicznym robi na Amerykanach duże wrażenie. Wrażenie robi na pewno to, że większość tych niepopularnych i zapomnianych w USA samochodów ma osiągi porządnych aut sportowych.

Autor podsumowując stwierdza, że Amerykanie uwielbiający duże auta powoli będą jednak przesiadać się w samochody o europejskich rozmiarach. Niestety ceny paliw będą coraz wyższe a kultura sie zmienia, jeżeli ma ku temu powody.

źródło: Detroit News

Zapraszam do dyskusji na forum

No Comments Yet.

Leave a comment