Automatyczne skrzynie biegów – obsługa i użytkowanie

Charakterystyczną cechą wielu amerykańskich samochodów, zarówno rodzinnych krążowników czy też aut sportowych, jest automatyczna skrzynia biegów. W większości pojazdów zza oceanu występuje ona jako standardowe wyposażenie samochodów od wielu, wielu lat. To zazwyczaj manualna skrzynia jest opcją, za którą trzeba dopłacać.

Dlaczego tak się dzieje? Cofając się do lat powojennych znajdziemy odpowiedź. Ogromny rozkwit gospodarczy w Stanach Zjednoczonych spowodował szybki wzrost poziomu życia. W Amerykanach wykształcił się wtedy niepohamowany konsumpcjonizm. Kupowali wszystko. Lodówki, telewizory no i samochody. Gospodarstwa domowe rozrastały się z powodu coraz większej ilości sprzętu. Z powodu dużego popytu na samochody ich konstruktorzy udoskonalali je coraz bardziej, aby zachęcić klientów do zakupu właśnie ich modelu. Stosowano wiele udogodnień dla coraz bardziej leniwego społeczeństwa i tak właśnie automatyczna przekładnia zadomowiła się na dobre w tamtejszych samochodach. Duże znaczenie miało także to, że łatwiej było zdać egzamin na prawo jazdy na samochód w automacie. Wielu Amerykanów wsiadając do auta wyposażonego w manualną skrzynię nie za bardzo wie, o co chodzi...

1973 Lincoln Town Car

Nie będziemy się skupiać jednak w tym artykule nad historią rozwoju automatycznych skrzyń biegów. Chciałbym opisać podstawowe zagadnienia obsługi takiej skrzyni i sposoby na zwiększenie jej żywotności. Większość automatycznych skrzyń w amerykańskich samochodach posiada następujące tryby:

  • P - parking - tryb, w którym skrzynia nie przekazuje napędu na koła oraz je blokuje. Jest to tryb, który stosuje się, kiedy chcemy wyłączyć silnik i zaparkować samochód. Dzięki zablokowaniu kół nie trzeba martwić się o zaciąganie hamulca awaryjnego oczywiście, jeżeli nie zostawiamy auta na dużej pochyłości. Będzie bardzo trudno wrzucić po odpaleniu auta z powrotem bieg do jazdy, jeżeli zapadki, które blokują koła się zaklinują. Zdarza się tak właśnie na dużych pochyłościach. (Specjalnie piszę hamulca awaryjnego a nie "ręcznego" bowiem większość hamulców ręcznych w amerykańcach jest obsługiwana nogą;) ).

    Jeżeli miejsce, w którym zaparkowaliśmy samochód jest pochyłe, zaciągamy hamulec awaryjny co zaoszczędzi nam kłopotu po powrocie do auta, a mechanizm blokujący skrzynię biegów uchroni przed przedwczesnym zużyciem. Warto nadmienić, że najpierw zaciągamy hamulec awaryjny, z nogą na pedale zwykłego hamulca, który puszczamy kiedy "ręczny" jest już zaciągnięty, a dźwignię trybów pracy skrzyni ustawiliśmy w pozycji P.

  • N - neutral, czyli to samo, co P z wyjątkiem tego, że koła w samochodzie nie są zablokowane. Kiedy tryb N jest wrzucony, napęd na koła nie jest przenoszony. Możemy na tej pozycji przepchnąć samochód lub zostawić go, jeżeli zaciągniemy na ten czas hamulec awaryjny. Dzięki trybowi N skrzynia także wyrównuje ciśnienie oleju do odpowiedniego poziomu, dlatego właśnie tryb N zawsze położony jest pomiędzy trybami R (jazda do tyłu) i D (jazda do przodu). Powinno się, przerzucając biegi czy to dźwignią umieszczoną przy kierownicy czy w konsoli środkowej, zawsze zahaczyć o ten tryb zmieniając przełożenie z R na D lub odwrotnie, aby pozwolić skrzyni "uspokoić" olej w niej pracujący. Czy w praktyce faktycznie stosowanie tego zabiegu niesie ze sobą wzrost żywotności skrzyni biegów - nie wiem. W swoich autach starałem się stosować do tego zalecenia, wielokrotnie jednak o tym zapominałem i nie przyczyniło się to do jakichś problemów z automatem. Być może po upływie dłuższego czasu ma to jednak wpływ na pracę skrzyni.

  • R - reverse - jazda wstecz. Nie trzeba tu raczej niczego tłumaczyć, ważną zasadą podczas używania trybu R jest chwilowe odczekanie z naciskaniem pedału gazu po wrzuceniu R. Otóż bieg ten w wielu automatycznych skrzyniach łapie dopiero po kilku ułamkach sekundy, więc wciskając pedał gazu natychmiast po uruchomieniu trybu Reverse powodujemy, że skrzynia zazębia się kiedy silnik ma już wyższe obroty, co powoduje szarpnięcie i szybsze jej zużycie. Pedał gazu wciskamy kiedy czujemy, że samochód zaczął już jechać do tyłu.

  • D - drive - jazda do przodu. Wrzucamy Drive i jedziemy. Dobrze utrzymana skrzynia biegów powoduje, że po puszczeniu hamulca auto samo rusza powoli i toczy się bez dodawania gazu.

W niektórych skrzyniach nie występuje opcja Drive tylko Over Drive OFF. Jest to dokładnie to samo co Drive, automat nie używa w tym trybie nadbiegu, tylko podstawowe biegi (zazwyczaj 3). Tryb ten nadaje się idealnie do sportowej i agresywnej jazdy. Skrzynia na każdym biegu działa w szerszym zakresie obrotów, zmiana przełożenia następuje agresywniej, przy wyższych obrotach silnika.

  • OD - over drive - jazda do przodu z nadbiegiem. Nadbieg to dodatkowy bieg w skrzyniach biegów - coś jak „piątka” w manualnej skrzyni. Pozwala podczas dłuższych tras na oszczędniejszą jazdę w związku z mniejszym zużyciem paliwa oraz na oszczędność zespołu napędowego gdyż wszystko kręci się wolniej. W wielu amerykańskich autach wyposażonych w nadbieg silnik kręci niewiele ponad 2000 obrotów na minutę podczas jazdy z prędkością 100km/h. Tryb OD zmniejsza dynamikę samochodu, gdyż automatyczna przekładnia stosuje krótsze przełożenia. Warto podczas sportowej jazdy korzystać z trybu Drive, co zwiększy nam dynamikę auta, gdyż automat pozwoli silnikowi na kręcenie w szerszym zakresie obrotów wykorzystując podstawowe, zazwyczaj trzy, biegi.

  • 1 lub 2 są to tryby blokady pracy skrzyni biegów. Powodują one, że przekładnia korzysta tylko z pierwszego (tryb 1) lub tylko z 2 (tryb 2) biegu. Tryby te pozwalają wyjechać samochodem z grząskiego błota lub śniegu, oraz co bardzo ważne, powodują że podczas długich zjazdów w górach oszczędzimy hamulce. Wrzucając tryb 1 lub 2 auto hamuje silnikiem, gdyż rozpędzi się tylko do momentu na jaki pozwoli mu silnik na danym przełożeniu. Ważne jest, aby podczas stosowania trybów 1 i/lub 2 nie przekraczać pewnej prędkości. Skrzynia pracująca na zbyt wysokich obrotach może bowiem ulec uszkodzeniu. Tryb 1 nadaje się także idealnie do palenia gumy lub kręcenia bączków w autach z tylnym napędem ;).

 

następna strona

No Comments Yet.

Leave a comment