Chevrolet stara się promować legendarny model Camaro w różny sposób. Niedawno zaprezentowano światu limitowaną wersję ZL1 a jeszcze wcześniej piąta już generacja tego modelu została wybrana na Pace Cara wyścigu Indianapolis 500.
W najbliższych dniach Camaro pace car poprowadzi wyścigi w Atlancie i Richmond jednak będzie nieco odmieniony. Pomalowany na różowo będzie wspierać akcję walki z rakiem piersi. Wyjątkowy kolor auta to jednak nie jedyna forma wsparcia walki z tą chorobą. Jeżeli Camaro będzie, w razie kraksy, musiał wyjechać na tor, Chevrolet przeznaczy 200 dolarów za każde przejechane okrążenie toru na rozwój badań dla American Cancer Society.
Kibice podczas najbliższych wyścigów będą z całą pewnością wyczekiwać kraksy licząc na to, że różowe Camaro pojawi się na torze i przejedzie kilka okrążeń.