|
Już jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej trwa wielka akcja wymiany policyjnych Fordów Crown Victoria na nowe auta, oferowane przez Wielką Trójkę z Detroit, m.in. Taurus, Chevy Caprice i Dodge Charger. Okazuje się, że samochody będą miały jednak drugie życie.
Ford Crown Victoria to samochód, który na trwałe wpisał się do historii Stanów Zjednoczonych. Auto występuje praktycznie w każdym amerykańskim filmie akcji jako radiowóz, tajniacki samochód FBI, CIA i innych agencji rządowych USA, a także jako np. żółta nowojorska taksówka. Szczerze mówiąc, nie wyobrażamy sobie ulic Nowego Jorku, zapchanych dziwnymi, pudełkowatymi Nissanami w żółtym kolorze zamiast wielkimi i dostojnymi Fordami, jednak to znak naszych czasów – trzeba iść naprzód.
Brytyjska firma USA Cop Cars Ltd zajmuje się sprowadzaniem amerykańskich radiowozów do Wielkiej Brytanii, a następnie odnawianiem ich do stanu niemal fabrycznego i sprzedawaniem. Sprzedawaniem za niebagatelną sumę, bo za odświeżonego Forda Crown Victoria np. z NYPD należy zapłacić od... 23 do 29 tysięcy funtów (od 101.500 zł do 128 tys. zł).
Firma reklamuje Crown Victorię jako „rare muscle car with a difference”, czyli „rzadki, nieco inny muscle car” w wolnym tłumaczeniu. Wszystkie samochody wyposażone są w policyjne gadżety, takie jak syreny na dachu oraz pełne oznakowanie karoserii. Firma dodatkowo twierdzi, że takie „posłużbowe” wozy nie są sprzedawane na wolnym rynku w USA, jednak to średnio prawdziwa informacja, jako że radiowozy są w Stanach dostępne w bardzo okazyjnych cenach, chociażby na aukcjach, organizowanych przez komendy Policji w danych miastach.
Czym tłumaczona jest tak wysoka cena? Ani Ford, ani amerykańskie agencje rządowe nie są uprawnione do sprzedawania tych samochodów cywilom – najczęściej takie auta jeżdżą jako taksówki lub trafiają z rąk jednej agencji do drugiej. Jest też wiele problemów natury techniczno-prawnej, żeby taki samochód zarejestrować i nim legalnie jeździć w Europie, co tłumaczy jego rzadkość – wyjaśnia Lindsay Groves z USA Cop Cars Ltd. – Nie musisz być Amerykaninem, żeby go mieć. Jazda takim samochodem to świetna zabawa, a reakcja ludzi na jego widok jest niesamowicie entuzjastyczna. Są też bardzo bezpieczne – to jedyny samochód w Stanach Zjednoczonych, który wytrzymuje bez wielkiej szkody i zagrożenia dla pasażerów uderzenie z tyłu z prędkością 130 km/h, a cywilna wersja otrzymała od American Federal Road Safety Organisation najwyższą, pięciogwiazdkową notę bezpieczeństwa.
komentarze
źródło: Carscoop
mojeauto.pl
|
Komentarze