Ten piękny, policyjny Dodge Charger w wersji Pursuit na zdjęciu, spowity w płomieniach, to pojazd szeryfa Jareda Greya, który uległ samozapłonowi.
Zdarzyło się to kilka dni temu w hrabstwie Curry w stanie Oregon, kiedy szeryf został wezwany aby udzielić pomocy poszkodowanemu w wypadku. Kiedy dojechał na miejsce i opuścił swój wóz ten nagle stanął w ogniu. Oficerowi nic się nie stało, jednak jego radiowóz spalił się doszczętnie zanim pojawiła się straż pożarna.
Chrysler zdeklarował się wymienić Dodge'a na nowy egzemplarz łącznie z całym policyjnym wyposażeniem, za darmo jako, że spalony samochód miał tylko 6 tys. mil przebiegu. Niestety, w podpisanej umowie między Chryslerem i biurem szeryfa z Curry County, zawarta jest klauzula poufności informacji, dlatego zapewnie nie dowiemy się co się stało, że Charger uległ samozapłonowi. Nie odnotowano także, jak do tej pory, żadnych innych, podobnych wypadków z nowym Chargerem, zarówno policyjnym jak i cywilnym.